aktualności

Deep Purple – „Infinite” mityczna grupa powoli żegna się z fanami. 2017-04-09 11:02:53

Deep Purple – „Infinite” mityczna grupa powoli żegna się z fanami.

Grupa Deep Purple już dawno zyskała miano mitycznej. Jej wpływu na muzykę rockową nie da się przecenić. Formacja kładła podwaliny pod nowoczesny rock przekształcając najcięższe elementy piosenek Jimi Hendrixa, The Who, Cream, Vanilla Fudge, Arthura Browna w mięsisty, chemicznie czysty hard rock. Płyta „In Rock” (1970) roku była objawieniem, przynosząc ponadczasowe hity z „Child In Time” na czele. Potem był album „Machine Head” (1972) z nieśmiertelnym „Smoke On The Water” i popis umiejętności scenicznych na „Made In Japan” (1972). W tamtym czasie Deep Purple przyczynili się do ostatecznego ukształtowania się idiomu rocka, który w powszechnym rozumieniu był już utożsamiany z hard rockiem a potem heavy metalem. Zespół przez następne dekady z większymi lub mniejszymi sukcesami kontynuował swoją karierę. Przez cały czas otoczony był kultem wśród innych formacji z kręgu hard/heavy/progresywnego rocka, które nawiązywały albo wręcz kopiowały styl swoich bohaterów. Trudno w to uwierzyć ale w przyszłym roku minie 50 lat od debiutu „Shades Of Deep Purple”, dlatego krążą plotki, że „Infinite” to ostatnie dzieło formacji.

„Infinite” powstało cztery lata po znakomitym „Now What?!” na którym formacja przywołała najlepsze elementy swojej twórczości. Nowy krążek brzmi nowocześniej, bardziej bezkompromisowo, pokazuje zespół który nie boi się eksperymentować i iść do przodu. Zaczyna się od naprawdę mocnego „Time For Bedlam” z mroczną melorecytacją i bitwą gitarowo – organową. Mamy charakterystyczny dla zespołu dialog gitary z organami oparty na piekielnie precyzyjnej bazie rytmicznej: perkusji i basu. Pozostałe piosenki zostały skomponowane według podobnej receptury. Słychać w nich i hard rock, ale też rock’n’roll, blues, rock progresywny. Grupa sięgnęła nawet po numer The Doors „Roadhouse Blues”, który zamyka cały set. Album trwa 45 minut, tak jak większość klasycznych płyt rockowych i nie powinien znudzić nawet wybrednego fana rocka, a dla wyznawców Deep Purple będzie oczywistym klejnotem. Powoli, powolutku wszyscy pionierzy muzyki rockowej schodzą za sceny, ale tak jak Deep Purple robią to z klasą. Ich dzieła przechodzą do żywej historii, a nie zapleśniałego muzeum. Takiego końca życzę wszystkim młodym wykonawcom którzy teraz rozpoczynają kariery.

 

Płyty CD/LP/BOX kupisz na Voiceshop.pl

Bogusław Zajączkowski



POWRÓT


Facebook